Informacja: Twoja przeglądarka nie akceptuje ciasteczek (cookies). Aby dodawać produkty do koszyka a następnie je zakupić włącz obsługę ciasteczek w twojej przeglądarce.
------------

Bękart - Zmyślona historia, która mogła się jednak wydarzyć
Powiększ zdjęcie

Bękart - Zmyślona historia, która mogła się jednak wydarzyć

autor: Grzegorz Sudorowski


Cena: 36.44 zł (zawiera 5 % VAT)

ISBN: 978-83-7745-057-4
objętość: 342 str.
format: 143 x 205 mm

Kiedy zaledwie kilkuletni chłopiec staje się świadkiem brutalnego pobicia swojej matki, przysięga jej, że zrobi wszystko żeby nikt nigdy więcej nie zrobił jej krzywdy. Dzięki swojemu ojcu chrzestnemu – byłemu mistrzowi bokserskiemu oraz własnemu uporowi i ćwiczeniom w ciągu paru następnych lat rozwija się fizycznie i mentalnie kilkakrotnie szybciej niż jego rówieśnicy, by w końcu w tragicznych okolicznościach wziąć odwet na oprawcy matki. Przeżycia te jednak wycisnęły na nim takie piętno, że ze świetnie zapowiadającego się chłopca, wyprzedzającego nawet starszych od siebie formą fizyczną i inteligencją, stał się na powrót „normalnym” dzieckiem. Dopiero w kilka lat później, powraca do boksu, zaczyna osiągać sukcesy, ale tym razem choroba staje mu na drodze do kariery. Równolegle do historii tytułowego bękarta, toczą się historie niemieckiej rodziny jego matki, jej samej, wychowanej po wojnie w jednym z wrocławskich sierocińców oraz przenikające się nawzajem losy innych kluczowych postaci. Wrocław jeszcze długo po II wojnie światowej był tyglem, w którym mieszały się rozmaite narodowości, języki i zwyczaje. Często humor i zaśpiew lwowski, przecinał się ze skomplikowanymi losami autochtonów, czy też rodzin polsko-niemieckich. Tutaj przestępca i złodziej miał swój honor i serce, miłość i euforia spotykały się, na co dzień z dramatem ludzkich losów i wyborów, gdzie czasami zbieg okoliczności i przypadek odgrywał pierwszoplanową rolę. Autor sam wychowany nie tylko w starym Śródmieściu Wrocławia, ale i w podobnych czasach oraz okolicznościach, co tytułowy bohater, starał się jak najwierniej oddać stosunki, obyczaje czy wreszcie różne typy zachowań tam panujące.

„Bękart zmyślona historia, która mogła się jednak wydarzyć” miała być w zamyśle historią małego chłopca, który tak bardzo kochał swoją matkę, że chciał jak najszybciej dorosnąć, aby móc ją chronić. Jednak w trakcie powstawania kolejnych akapitów, zaczęła żyć własnym życiem i z jednowątkowej, przerodziła się w wielowątkową opowieść o ludzkich losach, postawach i charakterach. A dzięki temu, że część z opisanych sytuacji i zdarzeń działy się w istocie, jak i niektóre z postaci występujące w książce, żyły naprawdę, w ręce czytelników trafia prawdziwy obraz świata odchodzącego powoli w zapomnienie.

Grzegorz Sudorowski urodzony w 1961 roku we Wrocławiu, z wykształcenia Politolog, z zamiłowania i zawodu transportowiec. Za głosem serca w 1990 roku przeprowadził się z Wrocławia do Zielonej Góry gdzie mieszka do dziś. Ma czworo dzieci. W życiu uprawiał różne zawody, był min. frezerem, budowlańcem, bramkarzem w klubie jazzowym, tłumaczem i lektorem j. niemieckiego. Od ponad dziesięciu lat działa zawodowo w transporcie międzynarodowym, a od dwóch lat prowadzi własna firmę. Włada mniej lub bardziej biegle kilkoma językami obcymi. Obecnie kontynuuje studia politologiczne – jak sam twierdzi, dla siebie i własnej przyjemności, a nie dla powiększenia liczby ludzi z wyższym wykształceniem. Od paru lat, na kilku portalach internetowych publikuje swoje opowiadania obyczajowe oraz teksty publicystyczne komentując w nich bieżące wydarzenia polskiej i europejskiej sceny politycznej. Dwie pierwsze części książki „Bękart – zmyślona historia, która mogła się jednak wydarzyć” są jego debiutem wydawniczym.



Recenzje klientów:

O_Z_I  (piątek, 25 marca 2011)
Ocena: 5
Niniejsza Książka, w nad wyraz wymowny sposób pokazuje, jak niewiele potrzeba, aby nikłe promyki codziennych radości zostały zaćmione na zawsze. Przypomina, że Koło Fortuny, z piekielnym zgrzytem trybików zwanych prozą życia ściera na pył marzenia. Muszę przyznać, że do czytania podszedłem z dużą dawką sceptycyzmu, który ulotnił się jak kamfora po pierwszych kilku stronach lektury. Zostałem dosłownie wessany w wir wydarzeń, spędzając każdą wolną chwilę na wgłębianiu się w jej fabułę. W książce tej nie występuje standardowy, wyraźny podział na głównych oraz drugoplanowych bohaterów. Sposób przekazu oraz język, jakim posługuje się autor, tworzą wokół "Bękarta" mistyczną aurę skłaniającą do zastanowienia się nad sobą, zmuszając wręcz do chwili odpoczynku od wszechobecnego pędu za pieniędzmi, władzą, sławą. Niestety umacnia również w przekonaniu, że nawet wybitna jednostka zderzając się z wyrachowaną zachłannością, zawiścią i zepsuciem otaczającej nas społeczności blednie i szarzeje. Nie polecam czytania książki w autobusie, dwa razy spóźniłem się do pracy, kiedy to zatopiony w lekturze przegapiłem swój przystanek. Nie ukrywam również, że pomimo faktu, iż jestem dorosłym mężczyzną, nierzadko łapałem się na tym, że w oku zakręciła mi się łza, którą ukradkiem ocierałem. (Dorosły facet w takiej sytuacji, w autobusie, musi wyglądać dość dziwnie).Zdecydowanie polecam „Bękarta”, poza wyrazistymi opisami miejsc, czasów i wydarzeń, pozwala na odrobinę wytchnienia w świecie, w którym dominującą rolę pełnią impulsy skutecznie blokujące stały dopływ serotoniny.


Marek Jastrząb  (wtorek, 15 marca 2011)
Ocena: 0
Autor pokazuje skomplikowane, niewesołe, w gruncie rzeczy tragiczne losy swojego bohatera i jego najbliższych. Dzieje głównej postaci tego utworu - Tońcia - dziecka dojrzałego nad wiek zderzonego z brutalnym światem „dorosłych”. Tońcio, paruletni mikrus skazany na torturę bezsilnego przypatrywania się biciu swojej mamy, jest w istocie herosem. Psychicznie i fizycznie wyprzedza swoich rówieśników, a i większość dorosłych bije na głowę swoim rozsądkiem, dojrzałością umysłu i przykładem wytrwałego ducha. Nic więc dziwnego, że nie pasuje do bojaźliwej reszty standardowego społeczeństwa, jest dla starszych „solą w oku” i odstaje od zawistnej trzody powierzchownych ludzi nienawidzącej osób postępujących przyzwoicie. rnrnW świecie bohatera tej opowieści rzadko pomaga się zdolnym, a często promuje – bezbarwnych i charakterologicznie nijakich lizusów. Książka mówi o tym, jak wielu jest ludzi dążących do zniszczenia wybitnej jednostki, a jak mało wyciągających ku nim pomocną dłoń. Uwidacznia, jak ze zdolnego i odznaczającego się licznymi talentami, lekko chorego dziecka „produkuje” się kalekę. To w sanatorium. W szkole zaś, jak dzięki „uśredniającej” obróbce i pedagogicznej tresurze ucznia, dzięki złośliwemu tłamszeniu jego woli, inicjatywy i osobowości - przestaje być zdolne do samodzielnego myślenia. Lecz autor pokazuje zarazem, jak człowiek o niezłomnym charakterze wyzwala się z tej hodowli potulnych miernot i podnosi się z upadku. rnrn


henoz  (sobota, 19 lutego 2011)
Ocena: 5
Przyznam się że do przeczytania książki zachęcił mnie tytuł a właściwie słowo Bękart.Nazwisko autora również-jak na razie nie znane, ale myślę że następna książka ugruntuje jego pozycję na rynku wydawniczym.Akcja książki,poczynając od lat wojny po czasy współczesne,zaskakuje zwrotami-okropności wojny,śmierć i miłość.Autor urodzony we Wrocławiu z kartograficzną precyzją prowadzi nas po mieście i jego okolicach. Myślę że w jakiejś części opisuje własne życie lub osób sobie znanych.Brawo za lekkość pióra i dojrzałość tematu.Język kresowy przewija się z niemieckim i rosyjskim a nawet z grypserą, co dodaje kolorytu.Powieść czytałem dwa dni i jedynie co mogę zarzucić,autorowi to,to że na ostatniej stronie widniało słowo Koniec.Liczę na następną jego pracę gdzie dowiem się o dalszych losach bohaterów powieści-Johanna,Węglorza,Antka i innych Niedziela 14 luty 2011 Henoz


Ryszard Michalak  (poniedziałek, 24 stycznia 2011)
Ocena: 5
Zmyślona historia, która mogła się jednak wydarzyć”… A jednak nie do końca zmyślona i taka, która wydarzyła się i to niejednokrotnie. „Bękart”, to powieść, która oddaje historię niejednego środowiska, niejednej rodziny i niejeden los pojedynczego człowieka żyjących w okrutnym czasie danym ludzkości. Dramaty ludzi środka Europy dwudziestego wieku wyrażone w przeżyciach bohaterów książki. Inne historie, inne problemy i schematy, ale te same uczucia, ternsame emocje, często taki sam ból. Antek, Johann, Hennelore, Józef Węglorz i inni – ludzie w pułapce okoliczności, wyzwań totalitaryzmów i najzwyklejszej prozy życia. Ludzie prawdziwi. Bardzo samotni. Krzyk duszy, walka o przetrwanie. W zawiłości trudów i sprawrnpojawia się jednak to, co najpiękniejsze i co przeżywa choć raz każdy człowiek… miłość. Prawdziwe również miejsca i najprawdziwszy Wrocław. Zrozumienie tegornmiasta i oddanie jego ducha. Przewodniki, strony internetowe, rozprawy naukowe – wszystko to przybliża miasto. Jego piękno oddać może jednak najpełniej piękna literatura, piękna wzruszająca powieść... Świetny debiut, prosimy o więcej!


Mateo  (wtorek, 18 stycznia 2011)
Ocena: 5
Właśnie otrzymałem srogie upomnienie za tę książkę od mojej drugiej połówki zwanej czule żoną . Błacha sprawa lecz śpiesząc się obiad do rodziców razem z moją rodziną stwierdziłem, że mam jeszcze 10-15 min wolnego czasu to zacznę czytać nowy nabytek. Efekt??? Rodzina się najadła ja niestety nie. Żona zdenerwowana pojechała sama zostawiając mnie w domu. Świetna książka. Gorąco polecam. Śmiejąc się można powiedzieć, że wciąga jak chodzenie po bagnach. rnI jeszcze jedno. Jeśli to jest debiut wydawczy i jest rewelacyjny to co dopiero będzie później.


_MORE

KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.

BESTSELLERY

1
Ścieżki miłości
Andrzej Monastyrski
2
3
4
5
6
7
8
9
10